olender-modelowanie-ciala

Bardzo prawdopodobne, że każdy człowiek marzył w swoim życiu o zdrowej, smukłej, apetycznej sylwetce. Sylwetce, która jest w ogólnie przyjętych normach estetycznych. Niestety bardzo nikły odsetek ludzi jest w stanie taką wykształcić i ją utrzymać, co jest często dużo trudniejsze od jej wyrobienia. Oczywiście definicja idealnej figury jest zupełnie różna wśród ludzi wywodzących się z odrębnych grup społecznych czy subkultur. Kult ciała w historii ludzkości jest niczym bumerang i począwszy od czasów starożytnych wraca ze zdwojoną siłą. W chwili obecnej trend na aktywny i sportowy tryb życia przeżywa renesans, kwitnie na nowo.

Graniczące z cudem jest spotkanie jakiegokolwiek przekazu telewizyjnego, prasowego czy internetowego, który promowałby nadwagę czy otyłość, a już na pewno takiego, który przyjąłby się z pozytywnym odbiorem, niebędącym nacechowanym raczej zażenowaniem aniżeli aprobatą. Dlaczego więc problem otyłości jest taki duży i ciągle narasta?  Według prowadzonych badań statystycznych na świecie przybyło w przeciągu ostatnich 40 lat ponad pół miliarda otyłych ludzi!

Gdybyśmy wiedzieli gdzie znajduje się ta granica między prawidłową wagą, a nadwagą i otyłością z pewnością łatwiej byłoby uniknąć tej ostatniej. Oczywiście ktoś w tym momencie może powołać się na BMI (Body Mass Index – stosunek masy ciała wyrażonej w kilogramach do wzrostu mierzonego w metrach podniesionego do kwadratu), jednak wskaźnik ten powinien być tylko sugestią, a nie wykładnikiem wszystkiego. Otóż na naszą masę nie składa się tylko i wyłącznie niepożądana tkanka tłuszczowa. Lwia część naszej masy to masa narządów, kości, a wreszcie mięśni. Różnice anatomiczne między poszczególnymi ludźmi mogą sprawiać, że osoba z BMI powyżej 25, może narzekać na obwisły „brzuszek”, a druga osoba z takim samym BMI może pochwalić się świetnie zarysowaną linią mięśni i wyraźnej „kracie” na brzuchu, tak pożądanej przez wielu mężczyzn i coraz częściej kobiet. Dlatego wskaźnik BMI powinien być tylko i wyłącznie sugestią. Obecnie wiele obiektów sportowych i dietetycznych oferuje w swoich usługach pomiar proporcji mas poszczególnych tkanek naszego organizmu – to właśnie on w naszej ocenie jest dużo bardziej miarodajny i mówiący o kondycji i estetyce naszych ciał.

Aby proporcje te były zachowane i można było cieszyć się zadbanym, zdrowym organizmem, wyglądającym atrakcyjnie konieczne jest spełnienie dwóch warunków. (Pomijając stany chorobowe takie jak cukrzyca i predyspozycje genetyczne)

Są nimi: regularne posiłki (najlepiej 5x dziennie  co 3 godziny) i prowadzenie rozsądnej, adekwatnej do naszego metabolizmu aktywności fizycznej. Niestety jak dobrze wiemy to nie zawsze jest możliwe  aby pogodzić życie zawodowe i rodzinne z aktywnością fizyczną.  Trzeba natomiast starać się walczyć z tą przeciwnością losu, gdyż jej brak na pewno w mniejszym lub większym stopniu odbije się nie tylko na naszym wyglądzie, ale przede wszystkim na zdrowiu.  Tutaj z pomocą przychodzi nasza placówka. W szpitalu dr. Anny Olender oferujemy zabiegi, które mogą wspomóc Cię z walką o wymarzoną sylwetkę. Nie jesteśmy w stanie dać Ci przysłowiowego „kaloryfera”, ale jesteśmy w stanie dać Ci silny bodziec do dalszej pracy nad sobą. Zabieg liposukcji nie musi tyczyć się tylko brzucha. W zależności  jakich efektów oczekujemy mogą to być również pośladki, uda, biodra, kolana, ramiona i podbródek. Niemniej zabieg ten jest ostatecznością i w pierwszej kolejności należy próbować uporać się z problemem nadwagi poprzez zmianę trybu życia.